Prezydent skierował nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy do Trybunału Konstytucyjnego. Jak wskazał: Cały czas mam poważne wątpliwości co do części przepisów — zwłaszcza tych, które przyznają bardzo szerokie uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy wobec przedsiębiorców. Państwo musi być silne — ale nie może być nadmierne w ingerencji

Prezydent przyznał, że ustawa o Państwowej Inspekcji Pracy dotyka samego fundamentu relacji między państwem, pracownikiem a pracodawcą. – Jednak od początku procedowania tego prawa miałem poważne wątpliwości. Dotyczyły one przede wszystkim braku właściwego dialogu społecznego na etapie prac rządowych. Państwo nie może pomijać partnerów społecznych — to jest fundament zdrowej demokracji – zaznaczył Prezydent. 

Podkreślił, że ustawa umożliwia uruchomienie środków z Krajowego Planu Odbudowy, uderza w patologie rynku pracy, a także w praktyki takie jak: wymuszane umowy śmieciowe, fikcyjne samozatrudnienie, brak stabilności zatrudnienia, wobec których państwo nie może być obojętne. – Praca to nie tylko pieniądze to również godność. To stabilność. To fundament decyzji o założeniu rodziny – kontynuował. 

Źródło – Kancelaria Prezydenta RP.